Close

Daily Archives: Styczeń 27, 2019

Milenka

„Chociaż nasza córka, Milena, urodziła się w szpitalu, to w pewnym sensie jest ona dzieckiem Domu Narodzin. Naszym marzeniem było, żeby nasze dziecko przyszło na świat w bezpiecznych, domowych warunkach, jak przystało na tak intymny moment. Wiadomość o pojawieniu się Domu Narodzin była w tej sytuacji jak wybawienie. Mało brakowało, byśmy stali się jego pierwszymi […]

Czytaj więcej

Mikołaj

„O Domu Narodzin pomyślałam, gdy zdałam sobie sprawę z tego, jak traktowany jest poród w szpitalu. Nie chciałam leżeć unieruchomiona na łóżku, nie chciałam igły od wenflonu, nie chciałam być co chwila oglądana przez lekarzy i studentów. Nie chciałam oksytocyny, nacinania krocza i przebijania pęcherza płodowego. Nie chciałam płacić za coś, co powinno być przez […]

Czytaj więcej

Marysia

„Od samego początku ciąży wiedziałam, że chce rodzić drogami natury i że ma to być poród w wodzie. Szukałam takiego miejsca w Warszawie, ale okazało się, że tak naprawdę żaden szpital nie jest w stanie spełnić moich oczekiwań. Na szczęście w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł informujący o powstaniu Domu Narodzin. Z opisu wynikało, że […]

Czytaj więcej

Franek

„Z Domem Narodzin zetknęliśmy się na długo przed porodem. Przede wszystkim w osobie Kasi, która nas dwoje jako rodziców oraz naszego synka otoczyła troskliwą opieką. Przede wszystkim poprzez rozmowę, porady, potrzebne kontakty, spokój, którym emanuje. Samo miejsce jest ciche, ciepłe, przytulne, ale nie ono najbardziej nas przekonało. Najważniejsze było podejście do porodu – zawierzenie naturze, […]

Czytaj więcej

Tymek

„Strasznie nie chciałam iść do szpitala… Sytuacja też była dość nietypowa, ponieważ ja mam 17, a Karol(tata) 18 lat. Moja mama jest położną i przyjmuje porody domowe, ale uznałam, że mieszkając w bloku, będę się krępowała obecnością sąsiadów. Kiedy mama powiedziała o ewentualnym porodzie w Domu Narodzin, to bardzo się zapaliłam do tego pomysłu. Całą […]

Czytaj więcej

Adaś

„Nasze pierwsze spotkanie z Domem Narodzin wspominamy bardzo miło. Oto po wielu poszukiwaniach znaleźliśmy spokojne, bezpieczne miejsce gdzie mogliśmy urodzić nasze dziecko. Miejsce, w którym panuje domowa atmosfera i brak jest „szpitalnej sterylności”. Przygotowując nas do porodu, nasza położna Kasia cierpliwie odpowiadała na tysiące naszych pytań i dała nam poczucie, że poród to czas szczególny, […]

Czytaj więcej

Jagódka

„Dobrze nam było oswajać to przeżycie w intymności – w domowych warunkach. Dzięki temu łatwiej było nam zmierzyć się z tym wyzwaniem. Rodziliśmy we dwójkę z mężem, cały czas będąc wspierani przez naszą położną. Tak więc mój mąż nie był tylko świadkiem narodzin – aktywnie w nich uczestniczył, mając bardzo dużo do zrobienia. Najpiękniejsze było […]

Czytaj więcej